Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Kategorie: Wszystkie | Kultura | Warszawa
RSS
poniedziałek, 27 lipca 2015

Kino Lab w Centrum Sztuki Współczesnej (Zamek Ujazdowski, Jazdów 2) dziś o 20:00 zaprasza na darmowy, comiesięczny przegląd kina niezależnego nadsyłanego oddolnie przez widzów i twórców. Dziś dwa filmy: "Tableciarze" Bartosza Staszewskiego i "Pójdziecie wszyscy o północy" Tomasza Jana Brzyszki. 

"Pójdziecie wszyscy o północy" , 10', reżyseria: Tomasz Jan Brzyszko

Dwie kobiety szukają sposobu na uleczenie męża jednej z nich. Decydują się pójść po radę do Szeptuchy, lokalnej znachorki. Wyjście, które proponuje Szeptucha może okazać się bardzo ryzykowne.

"Tableciarze" , 76 ', reżyseria: Bartosz Staszewski

Bohaterowie filmu to imigranci, którzy w okresie stanu wojennego w Polsce wyjechali do Szwecji. Tadeusza oraz Krystynę poza trudną przeszłością łączy uzależnienie od silnych leków przeciwbólowych oraz nasennych. Prezentowane w filmie materiały zebrany zostały na przełomie wielu lat. Bohaterzy zmagają się z uzależnieniem zarówno od leków, jak i od siebie nawzajem.

14:29, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lipca 2015



25 lipca - WIELKI FINAŁ urodzinowego tygodnia - otwarty koncert z udziałem gwiazd.

Pod Pałacem Kultury królować będzie muzyka, a na urodzinowej scenie zagra Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir.

Album nagrany przez Wodeckiego w 1976 roku nabiera nowej energii dzięki warszawskim muzykom z Mitch & Mitch. Wzruszenie odbiera nam głos na myśl, że premierowy warszawski koncert płyty wydanej wiosną tego roku, będziemy mogli przeżyć razem, pod Pałacem Kultury i Nauki.

Wieczór realizujemy dzięki wsparciu Stołecznej Estrady, specjalistów od wielkich wydarzeń rozrywkowych w Warszawie. W 2015 roku również oni obchodzą 60 urodziny, więc w sobotę, 25 lipca, świętujemy wspólnie.

Po koncercie – tańce. Razem z Marcinem Maseckim i jego JAZZBANDBIGBAND zamieniamy Płytę Główną w największy parkiet Warszawy. Nie może Was zabraknąć.

Godz. 21:00 – koncert Zbigniew Wodecki with Mitch & Mitch Orchestra and Choir
Godz. 23:00 – miejski dancing pod wodzą Marcina Maseckiego i JAZZBANDBIGBAND

źródło: materiały organizatorów LINK

14:01, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
sobota, 18 lipca 2015

Niedziela, 19 lipca, godz. 18:00

Kino.Lab (Jazdów 2)

FC Rwanda
reż.: Joris Postema, 
Holandia, 57 min, 2013

Oficjalnie, dwadzieścia lat po ludobójstwie, które zdziesiątkowało populację Rwandy, etniczne podziały należą tu do przeszłości. Winni odsiadują wieloletnie wyroki, a proces rekoncyliacji zakończył się sukcesem. W praktyce, jak dobitnie ukazuje to dokument Jorisa Postemy, sytuacja wygląda inaczej. Punktem wyjścia do analizy rwandyjskiej współczesności staje się tu rywalizacja dwóch klubów piłkarskich: APR i Rayon Sports. Choć pod względem etnicznym oba mają podobny skład, ten pierwszy jest klubem wojskowym, kojarzonym z rządem kierowanym przez Tutsich, drugi zaś w powszechnej świadomości reprezentuje sfrustrowaną większość Hutu. Każde spotkanie dwóch klubów to największe piłkarskie wydarzenie w kraju, a jednocześnie – barometr społecznych nastrojów. I choć zapewne repertuar zachowań piłkarskich fanów na całym świecie ma podobnie konfrontacyjny charakter, uchwycony w finale filmu gest kibica Rayon każe myśleć z niepokojem o przyszłości Rwandy. 

Źródło: CSW, KINO>LAB

16:50, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 lipca 2015

Dziś, siostry, bracia:

dwaj bracia, 

Quay bracia.

"Nocturna Artificialia" (1979) 21' - debiut braci Quay. 

Start o 19:30 w ADA PUŁAWSKA (Puławska 37). 

 

16:16, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 lipca 2015

Czy Muzeum Woli jest "Zapomnianą Przestrzenią"? Na szczęście nie - placówka instytucji wystawienniczej na warszawkiej dzielnicy przypomina o sobie darmowym pokazem filmu z 2011 roku.

Start dzisiaj o 19:30 na Srebrnej 12 (w kwadracie między Placem Starynkiewicza, Placem Zawiszy, Żelazną a Rondem Daszyńskiego; niedaleko PKP Ochota)

Oto opis organizatorów:

Warszawska Kooperatywa Spożywcza, we współpracy z Muzeum Woli ma zaszczyt zaprosić dnia 13 lipca o godzinie 19:30 na projekcję filmu The Forgotten Space (Zapomniana przestrzeń) Allana Sekuly (1951-2013) i Noëla Burcha (1932-). Film dokumentalny oparty na pracy Sekuly ‘Fish Story’ próbuje odpowiedzieć na pytanie czy globalny łańcuch zaopatrzeniowy, którego symbolem jest kontener, stał się największą i nieustającą katastrofą popychającą światową ekonomię ku przepaści. Projekcja odbędzie się w sali Muzeum Woli w jezyku angielskim z polskimi napisami. 

15:04, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 12 lipca 2015

Darmowy pokaz "Długiej nocy" (1967) Janusza Nasfetera dziś, w niedzielę o 21:30 w ramach cyklu ZAKAZANE FILMY na dziedzińcu d. budynku KC PZPR obok ronda D-Molla, (przemianowanego tak w roku konkursu Chopinowskiego).

Sam cykl jest o tyle ciekawy, że wbrew pozorom wcale nie wyświetlane są cenne, acz oklepane półkowniki typu "Matka królów" i "Przesłuchanie", ale filmy raczej nieodkryte, zatem w pewnym sensie świeże, nowe. Oczywiście, żeby widzowie nie poczuli się dotknięci, musi być w cyklu jakiś film znany, co w tym przypadku bierze na siebie "Przypadek" Kieślowskiego, są też wczesne filmy znanych reżyserów, jak "Ręce do góry" Skolimowskiego, czy "Diabeł" Żuławskiego, ale cała reszta to filmy dla tych, którzy poszukują w kinie polskim czegoś, czego jeszcze nie widzieli. 

"Długa noc"

Jest 1943 rok. Miasteczko na wschodzie Polski podczas niemieckiej okupacji. Mieszkający w małej kamieniczce Piekarczyków ślusarz Korsak (Józef Duriasz) w tajemnicy przed sąsiadami ukrywa Żyda (Zygmunt Hobot). Niemcy przeszukują okolice, zamykają drogi prowadzące do miasteczka i ogłaszają stan wyjątkowy. Nie wolno opuszczać domów. Wtedy mieszkańcy kamieniczki dowiadują się o ukrywanym Żydzie. Strach obnaża u bohaterów cechy charakteru i namiętności, które w normalnych warunkach nigdy by się nie ujawniły. (opis z Filmwebu)

Grają m.in.: Krystyna Feldman, Zdzisław Maklakiewicz, Ryszard Pietruski, Ludwik Pak (Zdzisław Dyrman, mąż Zofii z "Misia").

12.07 DŁUGA NOC, reż. Janusz Nasfeter, Polska 1967, 78’
19.07 DIABEŁ, reż. Andrzej Żuławski, Polska 1971, 119’
26.07 KWIAT PAPROCI, reż. Jacek Butrymowicz, Polska 1972, 72’
02.08 PRZEPROWADZKA, reż. Jerzy Gruza, Polska 1972, 74’
09.08 PRZYJĘCIE NA 10 OSÓB PLUS 3, reż. Jerzy Gruza, Polska 1973, 54’
16.08 ÓSMY DZIEŃ TYGODNIA, reż. Aleksander Ford, Polska 1958, 83’
23.08 HISTORIA PEWNEJ MIŁOŚCI, reż. Wojciech Wiszniewski, Polska 1974, 52’
30.08 PRZYPADEK, reż. Krzysztof Kieślowski, Polska 1981, 112’

06.09 RĘCE DO GÓRY, reż. Jerzy Skolimowski, Polska 1967, 76’

11:37, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lipca 2015


Wakacje trwają. Dziś deszcz, więc zgodnie z decyzją organizatorów koncert startuje o 18:30 w UMFC na Okólnik 2.

8.07.2015, 18:30

LETNIE IMPRESJE

Agata Igras-Sawicka - flet
Zuzanna Elster - harfa

Prowadzenie koncertu: red. Andrzej Krusiewicz

W programie: 

Joseph Jongen – Danse lente op. 56 b 
Witold Lutosławski – Trzy fragmenty 
Lowell Liebermann – Sonata op. 56 
Gabriel Fauré – Berceuse op. 16 
Adrian Shaposhnikov – Sonata na flet i harfę 
Jacques Ibert – Entr'acte 

Wstęp wolny

LINK

17:12, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 lipca 2015

2 lipca 2015

Godzina: 18.00
Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ul. Emilii Plater 51 

Zapraszamy na pokaz otwierający program filmowy towarzyszący wystawie „After Year Zero”. 2 lipca pokażemy „Afryko wróć” Lionela Rogosina i „Entuzjazm. Symfonia Donbasu” Dżigi Wiertowa (na zdjęciu). Odbędzie się też spotkanie z Marie-Hélène Gutberlet, krytyczką i badaczką filmu afrykańskiego.

Produkcja amerykańskiego reżysera Lionela Rogosina „Afryko wróć” (Come Back Africa, USA/Południowa Afryka, 1958) znana jest dziś jako pierwszy obraz w kolekcji Instytutu Filmu i Sztuki Wideo Arsenal w Berlinie, instytucji zajmującej się promowaniem i badaniem kina niezależnego, oraz prawdopodobnie pierwszy film krytyczny wobec apartheidu.
Historia filmu rozpoczyna się w 1960 roku w Niemczech, chociaż powstawał on już wcześniej – w 1958 roku w Południowej Afryce, a nawet jeszcze wcześniej – w USA, gdzie Rogosin obmyślił plan, by pod przykrywką produkcji dokumentu o muzyce uzyskać swobodny dostęp dla ekipy (jej członkami byli Bloke Modisane, Lewis Nkosi i inni dziennikarze pisma “Drum Magazine”) do spornych terytoriów w Wielkim Johannesburgu. Celem filmu było zdemaskowanie społeczeństwa jawnie kierującego się zasadą segregacji rasowej porównywalną z segregacją w Stanach Zjednoczonych i przywołującą na myśl narodowy socjalizm. W prowadzonej przez niego narracji filmowej pobrzmiewają echa osobistej historii Lionela Rogosina, syna Israela Eliezera (później Rogosina), którego rodzina wyemigrowała do USA z Białorusi w 1890 roku.

Warstwa formalna i montażowa filmu ujawnia wpływy sposobu obrazowania i montażu charakterystycznego dla awangardy radzieckiej, a także zapewne świadome odwołania do stereotypowych czarnoskórych bohaterów filmowych. Film odnosi się także do wygnania Miriam Makeby – południowoafrykańskiej piosenkarki, znanej również jako „Mama Africa”, która wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych z powodów politycznych, gdzie stała się symbolem walki z apartheidem.

Projekcji filmu „Afryko wróć” towarzyszyć będzie drugi obraz fabularny – „Entuzjazm. Symfornia Donbasu” (Entuziasm. Simfonija Donbass) zrealizowany w 1930 roku na Ukrainie przez Dżigę Wiertowa (znanego też jako Dawid Kaufman). Filmy te wchodzą ze sobą w dialog estetyczny i tematyczny (w obydwu pojawia się wątek przemysłu wydobywczego). Obydwa nacechowane są ciekawą dwuznacznością. Głoszą „postęp dla ludu” zniewolonego południowoafrykańskim systemem przepustek albo systemem feudalnym, lecz zawierają także aluzje do podskórnych nurtów rozpatrujących człowieka w kontekście maszyny, czy to w ZSRR za rządów Stalina, czy w rasistowskiej polityce Południowej Afryki. Początek zbiega się tu w czasie z rozmaitymi powrotami, m.in. powrotem kontynentu afrykańskiego na mapę świata. Samo pojęcie entuzjazmu zaś przywodzi na myśl dynamizm początków oraz powrót wrzawy i tęsknoty.

Dr Marie-Hélène Gutberlet jest badaczką filmu i kuratorką związaną z berlińskim Arsenal – Institute for Film and Video Art, instytucją zajmującej się kolekcjonowaniem, badaniem i promowaniem kina eksperymentalnego i niezależnego.

Spotkanie w języku angielskim. 

15:58, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »

Dzisiaj w CSW o 21:00 motorowernisaż p.t. Horsefuckers.

Oto opis organizatorów:

Tymczasem w murach (...)(CSW, przyp. 4free) Project Room staje się bazą wypadową Horsefuckers – artystycznego gangu motorowerowego, który w godle ma pięknego i upośledzonego tygrysa. Motorowery, kostiumy i kaski członków gangu stają się wystawowymi artefaktami, emblematami postaw artystów. W każdej chwili mogą jednak zniknąć z galerii; pozostają po nich wideorelacje z poprzednich rajdów gangu. Nieobecność motorowerów w galerii oznacza, że artyści wyjechali z instytucji. Prawdziwi gangsterzy mogą drwić z ich małolitrażowych jednośladów. Artworld może zaś zakładać, że na motorowerach daleko nie zajadą, a jednak Horsefuckers znów są trasie.

W CSW (w)stawią artyści-motocykliści.

Sandra Art Gallery Presents:

HORSEFUCKERS MOPED CLUB

Kurator > Stach Szabłowski

Otwarcie 2.07.2015 o 21:00

Wystawa trwa do 23.08.2015

Piotr Adamski, Gregor Gonsior, Tomasz Mróz, Dominika Olszowy, Witek Orski, Maria Toboła

wstęp wolny

BANK Pekao Project Room

CSW Zamek Ujazdowski

4free.blox.pl (samozwańczo)

zdjęcia z Allegro (metalowy stojak na wino w kształcie motoru) i film.dziennik.pl ("O koniach i ludziach")

LINK do wydarzenia.

Poniżej dawno wyczekiwane TOP 4free, czyli suche skojarzenia obrazkowe, tym razem o motorach:

http://yourentertainmentnow.com/wp-content/uploads/2010/09/sonsofanarchy302-6-090610.jpg

Ron Perlman, czyli światełko w tunelu w Hamlecie dla niezamożnych zwanym "Sons of anarchy".

Brando, czyli ojciec chrzestny harleyowców

słowiańska wersja

słowiańska wersja z 1960 r.

Vespa w kraju Wespezjana.

14:23, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
środa, 01 lipca 2015

Nowyje Gorizonty to nie tolko Wrocław, ale i Warszawa. Okazuje się bowiem, że latem w W-wie grane będą filmy horyzontalne, podpięte tym razem pod "Za Grolsch kultury". Już w czwartek komedia z Christianem Clavierem o ksenofobicznym teściu, którego zięciami mają być Afro-Europejczyk, Żyd, Arab i Azjata. Jako że związek lekkiej komedii z Nowymi Horyzontami jest umowny, warto dodać, że tydzień później zawita pod PKiNem "pina" Wendersa, jeden z pierwszych (i jak do tej pory ostatnich) dokumentów 3D, eksperymentu socjologicznego z początku obecnej dekady. 

2 lipca / 21:30
"Za jakie grzechy, dobry Boże?"
reżyseria Philippe de Chauveron

Największy francuski przebój tego roku: 12 milionów widzów nad Sekwaną i kolejne miliony w reszcie Europy! A sale kinowe pękają w szwach i zanoszą się śmiechem. O co chodzi? O cztery piękne córki na wydaniu i jedno marzenie ich poukładanych, konserwatywnych rodziców – żeby dobrze wyszły za mąż. Ale co zrobić, gdy czterech zakochanych mężczyzn to Żyd, Arab, Chińczyk i wesoły chłopak z serca Czarnej Afryki? Każdy z nich pochodzi z innej kultury, ma swoje obyczaje, wierzenia, religię. Jak nie zwariować, próbując wszystkich pogodzić ze sobą? Czy to wszystko może skończyć się na ślubnym kobiercu, czy raczej wywoła totalną wojnę domową? Przebojowa komedia, która jest remedium na nasze uprzedzenia i napięcia współczesnego świata – nie próbuje go zmienić, ale rozbroić śmiechem

 

 

9 lipca / 21.30
"Pina"
reżyseria: Wim Wenders

Pina nie jest biografią zmarłej choreografki Piny Bausch. To raczej hołd złożonyprzez Wima Wendersa jej twórczości i hymn na cześć sztuki. W subtelnym, wyciszonym filmie niemiecki twórca staje w obronie najdelikatniejszych wartości - uczuć, piękna, szacunku dla drugiego człowieka. Reżyser zarejestrował najważniejsze przedstawienia artystki - Święto wiosny, Vollmond i Café Müller. Poprosił członków jej zespołu o wykonanie części układów na ulicach niemieckiego Wuppertalu. W filmie niemal nie padają słowa, środkiem ekspresji tancerzy jest ciało. Pina nauczyła mnie, że nie trzeba zalewać widzów potokami słów - mówi autor dokumentu. - Otworzyła mi oczy na to, ile można zakomunikować gestem albo poprzez stworzenie odpowiedniej przestrzeni. Chcąc wiarygodnie oddać tę przestrzeń na ekranie, Wenders wstrzymywał się z realizacją Piny ponad 20 lat. Czekał, aż kamery pozwolą mu zrekonstruować na ekranie świat wykreowany na scenie przez Bausch. Dziś, wykorzystując technologię 3D w dokumencie, autor Nieba nad Berlinem wytycza też nowe drogi dla kina.

22:16, juliancio.wodnik , Kultura
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 113