Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję!
Kategorie: Wszystkie | Kultura | Warszawa
RSS
piątek, 22 sierpnia 2014

Warszawa Singera rozpoczyna się jutro (23.08.14).

My już dzisiaj polecamy darmowy koncert finałowy za tydzień, w niedzielę

31 SIERPNIA 2014, niedziela

godz. 19.00 – KONCERT FINAŁOWY: DAVID D'OR (Izrael) z zespołem w składzie:Yagel Harush (skrzypce), Alexander Kroytor (skrzypce), Giora Linenberg (fortepian),Yonatan Sharon (instrumenty perkusyjne), Itay Weiss (perkusja), Noam Vardi (gitarabasowa)Frank London & Yaakov Lemmer (USA) oraz Christian Dawid (klarnet), Benjy FoxRosen (kontrabas), Sanne Möricke (akordeon), Guy Schalom (perkusja)Prowadzenie: Dawid SzurmiejDavid D’Or – artysta obdarzony wielkim, niepowtarzalnym głosem – śpiewa kontratenorem,a jego głos posiada zasięg 4 oktaw. Swoim śpiewem zachwyca publiczność od Europy,Bliskiego i Dalekiego Wschodu po obie Ameryki – wstępował na deskach najznakomitszychświatowych scen filharmonicznych i operowych, w Nowym Jorku, Wiedniu, Moskwie,Pekinie, Las Vegas, Rzymie, Budapeszcie czy Szanghaju. Wśród jego niezliczonychkoncertów znajdowały się też takie o szczególnym znaczeniu – występował m.in. przedpapieżami Janem Pawłem II i Benedyktem XVI, prezydentem USA Billem Clintonem,prezydentem Izraela Szimonem Peresem, kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentemRPA Nelsonem Mandelą, królem Tajlandii oraz szwedzką parą królewską.

Pomimo wspaniałych warunków do rozwijania kariery w kierunku śpiewu operowego, DavidD’Or nie zdecydował się na związanie na stałe z żadną z wielkich scen. Urodzony w Izraelu,pochodzący z libijskiej rodziny kantorów artysta od wielu lat tworzy i wykonuje także swojąwłasną, nawiązującą do korzeni muzykę – odkrytym przez niego na nowo nurtem muzycznymjest m.in. śpiew synagogalny. Korzysta też z pomocy muzyków wywodzących się z różnychkrajów i kultur. Połączenie jego kreatywności, otwartości, wielkiego talentu i głosu zbogatym, wywodzącym się z wielu źródeł muzycznych instrumentarium towarzyszących mumuzyków tworzy unikalną jakość. Znajduje to swoje potwierdzenie w popularności wydanychprzez niego albumów. David D’Or ma w swoim dorobku trzy złote, pięć platynowych i dwie(„Begova Mishtane” i „David and Eti”) podwójnie platynowe płyty, jest też laureatemogromniej liczby nagród i wyróżnień za swoją muzykę.

Koncert plenerowy na Placu Grzybowskim, wstęp wolny

20:55, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 sierpnia 2014

Dziś o 19.00 Letnie Kino Kępa (Brukselska 23) zaprasza na film "Passione" Johna Turturro.

Kategoria: Magazyn Sztuki Dokumentu

„Neapol to miasto namalowane za pomocą dźwięków. A muzyka stanowi jeden z najważniejszych jego elementów” – mówi John Turturro, znany amerykański aktor i reżyser z włoskim rodowodem, jeden z ulubionych aktorów braci Coen. Odgrywa on w filmie rolę narratora, próbującego przedstawić widzom muzyczną duszę ukochanego miasta.

Neapol to tętniące życiem miasto, złożone z wielu różnych kontrastów. Przez kolejne stulecia miasto przeżyło najazdy Arabów, Normanów, a nawet Amerykanów. Z każdej z tych kultur przyswoiło jakiś element i właśnie na tym zmiennym podłożu wyrosła jedyna w swoim rodzaju, przepełniona paradoksami, muzyczna tradycja. Jest ona bardzo bogata i zróżnicowana: od melancholijnych, przypominających portugalskie fado wzniosłych pieśni o wielkich uczuciach, poprzez kiczowate, ale pełne pogodnego rytmu i radości kawałki rozrywkowe, utwory zaangażowane politycznie i społecznie, otoczone subtelnym woalem poetyckich słów, aż do agresywnych, pełnych temperamentu piosenek, naszpikowanych ironią i życiową buńczucznością. Jest tu również wiele innych, czasem nie do końca zdefiniowanych, muzycznych utworów.
„Passione” to mariaż klasycznego filmu dokumentalnego z szeregiem muzycznych impresji, które nadają filmowi niepowtarzalnego czaru i rytmu. Narracja prowadzona jest za pomocą obrazowych odsłon, w których pojawiają się kolejni przedstawiciele neapolitańskiej sceny muzycznej. Tempo całości wybijają poszczególne dźwięki, melodie i słowa. Na tej bazie, krok po kroku wyłania się wizerunek Neapolu – klimatycznego miasta z cudowną i niezapomnianą atmosferą, niejednolitego i skomplikowanego. Turturro dzieli się z widzem czymś niezwykle ważnym – pasją do neapolitańskiej muzyki. Czuć to niemal w każdym kadrze filmu, w którym za każdym razem doświadczamy kolejnych muzycznych objawień, które zawsze brzmią tak, jakby wygrywano je po raz pierwszy.

Wybrane nagrody i wyróżnienia:

2011 – Wyróżnienie Specjalne Jury nagrody Nos Chopina na 8. festiwalu Planete Doc w Warszawie
2010 – MFF w Wenecji
2010 – MFF w Toronto

Źródło tekstu: against gravity

17:50, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »

"Rok 1974: znany angielski wykonawca muzyki rockowej inscenizuje własną śmierć i znika. W dziesięć lat później angielski dziennikarz pracujący dla amerykańskiej gazety próbuje rozwikłać tajemnicę. Dociera do jego byłej żony i bliskich współpracowników, ale wszystkie ślady się urywają." Poszukiwanie zaginionego muzyka? Brzmi trochę jak opis "Sugar Mana", a to "Idol" (1998) Todda Haynesa z Jonathanem Rhysem Meyersem, Christianem Balem i Ewanem McGregorem dziś (czw. 21.09.14) o 21:00 w Kinie Perła (Kredytowa 9 lub Park Skaryszewski) 

17:38, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 sierpnia 2014



"Mordercza opona" wtoczyła się do polskich kin po raz pierwszy na Warszawskim Festiwalu Filmowym. Rozsadzała ludziom czaszki w sposób telekinetyczny, przeżywała miłość do kobiety, a na koniec, niczym King-Kong, pokonana została przez dzielnego amerykańskiego stróża prawa, może nie był to pilot krążący dookoła Empire State Buildinmg, ale szeryf ze strzelbą wchodzący do prowincjonalnego domku; niemniej jednak druzgoczące wrażenie, jakie spowodował film wśród warszawskiej publiczności mogło stać się szersze - dystrybutorzy wpuścili je do kin, a piraci - do sieci.

I tak oto na dzień dzisiejszy na portalu Zalukaj.tv obejrzało ją 76 878 osób. 

Oto ciekawostki filmowe, których nie zrozumiałem, a później mędrcy musieli mi je tłumaczyć:

a) W jednej ze scen opona widzi ponoć stos płonących opon, późniejsza krucjata przeciw ludzkości jest karą za tę ekologiczną katastrofę - będącą dla samej opony de facto zbrodnią przeciw oponowatości.

b) W kolejnej scenie, na którą nie zwróciłem uwagi opona ponoć patrząc w lustro wspomina całe życie.

c) Reżyser filmu został przez wydawnictwo Phaidon zaliczony do grona 100 najlepiej zapowiadających się reżyserów XXI wieku.

d) Kolejny film Dupieuxa, "Wrong" też miał w Polsce dystrybucję. "Wrong" to bardzo wyraźna parodia filmó Davida Lyncha.

e) Na jednym z pierwszych pokazów w Polsce, ponoć również w Warszawie, na WFF miało dojść do niecodziennej akcji promocyjnej. Otóż, jak wiadomo (*spojler) film kończy się inwazją opon na Hollywood. Po seansie widzowie mogli natknąć się na stos opon ustawionych przed salą przez dowcipnych organizatorów pokazu.

f) "Mordercza opona" a sprawa polska. W filmie pojawia się aluzja do "Pianisty". Szeryf prawiąc monolog o niewyjaśnionych motywach filmowych zastanawia się dlaczego Szpilman musiał żyć jak bezdomny, chociaż tak dobrze grał na fortepianie. 

Podsumowując - "Opona" ma rewelacyjną formę: budżet, rozmach epicki, hipsterskie zdjęcia, elektroniczną muzykę Mr Oizo stylizowaną na lata 80. i soundtracki Johna Carpenetera -  całość jest godna lepszej sprawy, niejeden polski debiutant i twórca kina niezależnego (poza wychwalanym przeze mnie "Hardkor disco"), z jedną nędzną kamerą - koniecznie z wbudowanym mikrofonem - porównując sprzęt, jakość i budżet "Opony" z własnymi możliwościami, zaliczyłby "Oponę" do mainstreamu.

Wtorek, 19.08.14 o 21:30 Hocki Klocki / nad Wisłą - Bulwar Flotylli Wiślanej

20:02, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »

Królowie kina grozy bywają niekwestionowani, jak i kwestionowani. Do tych drugich należy John Carpenter - auto jak najbardziej kwestionowany. Do jego udanych dzieł zaliczyć można horror o nastolatkach "Christine" - w którym zakompleksiony przyjaciel głównego bohatera zaprzyjaźnia się z samochodem-mordercą, a wręcz zakochuje się w nim. Całkiem sprawnie próbę czasu znosi też "Coś". Obok tych filmów do kultowych, choć mniej odpornych na zestarzenie można dodać "Atak na posterunek 13", w którym Carpenter stosuje śmiertelnie prosty, ale skuteczny pomysł wyjściowy (strażnicy i więźniowie wchodzą w sojusz w walce na śmierć i życie ze zwyrodnialcami napadającymi na posterunek). Jedyne co zawodzi w tym samograju to dość sztywne aktorstwo, (zwłaszcza role policjantek) i śmieszące po latach efekty specjalne w czasie strzelanin.



Carpenter stał się na długie lata więźniem własnej stylistyki. Po latach 80. kręcił mniej udane dzieła lub robił sobie dłuższe, czasem dziewięcioletnie przerwy w reżyserii...

Czym uraczy nas dzisiaj Carpenter? Swoim debiutem "Dark star" z 1974 r.

Film grany będzie w Towarzsykeij, Al. Zwycięzców 49 w cyklu Bardzo Złe Filmy o 20:30.

Zapraszamy na "Dark Star" z 1974 roku, pierwszy głośniejszy film samego Johna Carpentera. Film, w którym monstrum z kosmosu zrobione zostało za pomocą plażowej piłki. A także obraz, który ponoć zainspirował "Obcego" Ridley'a Scotta.

Dziś John nie jest z niego szczególnie dumny. Przekonajcie się dlaczego i wpadnijcie w poniedziałek do Towarzyskie.

18:45, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 sierpnia 2014

Ofir Shwartz Trio

16 sierpnia 2014, godzina 19:00, Rynek Starego Miasta

"Trio galopuje od ciekawych dźwięków kontrabasowych przez płynące melodie , poprzez energetyczne i fascynujące improwizacje na fortepianie. Współczesny zespół, który wie jak swingować." - The Jazz Times

"Trudno sobie wyobrazić, że w tym spokojnym pianiście tkwi dziki, pełen energii muzyk jazzowy, który gra przed tysięczną, zahipnotyzowaną publicznością." - Press Concert Review

Ofir Shwartz. Wielokrotnie nagradzany izraelski pianista jazzowy, kompozytor, aranżer, producent.

Już w wieku dwóch lat rozpoczął naukę gry na pianinie. Kilkanaście lat później zakochał się w jazzie, miłość ta zmieniła jego poglądy dotyczące muzyki i pozwoliła odkryć powołanie jako kompozytora i improwizatora. Karierę zawodową zaczął w wieku dwudziestu lat. Występował z najlepszymi izraelskimi muzykami oraz na różnych scenach muzycznych - jako lider a także członek zespołu. Uczestniczył w wielu projektach, miał okazję grać w różnych stylach i eksperymentować. Zdobyte w ten sposób doświadczenie pozwalają mu nieustannie komponować, zachowując świeżość, wyjątkowy dźwięk a także eksplorować nieograniczone obszary harmonii i melodii.

Ofir jest kilkukrotnym zdobywcą nagrody izraelskiego Ministerstwa Kultury i Sztuki, nagrody The Haifa Arts Foundation wspieraną przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych , jako jeden z największych młodych twórców propagujących kulturę swego kraju.

Ofir Shwartz Trio to progresywne trio założone w 2006 roku przez Ofira Shwartza, by urzeczywistnić jego wizje, plany muzyczne oraz przedstawić własne kompozycje. Wyjątkowa i unikalna muzyka jaką grają ma swoje korzenie w jazzie, rocku i drum"n"bass. Każdy koncert to magiczne i ekscytujące wydarzenie. Charakterystyczna dla zespołu, wywołana nastrojem chwili zmiana rytmu od łagodnych melodii do dysonansu wciąga słuchaczy i pozwala nawiązać emocjonalną, szczerą więź z publicznością.

Zespół Ofira tworzą, Gasper Bertoncelj (Słowenia) perkusista - muzyk o międzynarodowym doświadczeniu, znany z mistrzowskiej gry, melodyki i budowania unikalnych struktur rytmicznych, Gal Shaya (Izrael) kontrabasista " młody talent, zyskuje szerokie grono fanów, których fascynują jego fantastyczne solówki i niezwykły "groove".

W 2010 roku Trio nagrało swój pierwszy album "Earlier in Time" a w 2013 kolejny album "Hades of Fish". Oba albumy otrzymały entuzjastyczne recenzje krytyków i uznanie odbiorców na całym świecie. Album, który wnosi nowego ducha do nowoczesnego jazzu. Zajmuje słuchacza w zupełnie innym eksperymencie muzycznym, dodając styl rock-owy, nie zapominając o łagodnych, melodyjnych, balladach.

www.ofirshwartz.com

Ofir Shwartz - fortepian
Gal Shaya - kontabas

Gasper Bertoncelj - perkusja

 

en.wikipedia.org/wiki/Ofir_Shwartz

14:49, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 14 sierpnia 2014

Dziś (czw. 14.08.14) w patio na Kredytowej 9 i w Parku Skaryszewskim równolegle grana jest o 21:00 "Pianistka" Hanekego.

Wstęp wolny. 

14:29, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 sierpnia 2014

Teraz Poliż Band

Dziś (12.08.14). Plac Defilad od strony wejścia głównego od Marszałkowskiej

wstęp wolny

Teraz Poliż Band
Koncert w ramach cyklu „Muzeum wychodzi na Plac”



„Wychowane na ulicy, dzieciństwo spędziły w slamsach. Marzyły o karierze wiecznej jak Tina Turner i co najmniej tak szalonej jak Spice Girls. Brały narkotyki, dorabiały sprzedając zachodnie dżinsy, śniły o heteronormatywnej miłości i lesbijskim seksie”.



TERAZ POLIŻ BAND to performatywny eksperyment muzyczny realizowany przez członkinie Grupy Artystycznej TERAZ POLIŻ, w składzie Dorota Glac (wokal, przeszkadzajki), Marta Jalowska (wokal, gitara elektryczna), Emanuela Osowska (wokal, elektronika), Marta Wesołowska (wokal, klawisze).
TERAZ POLIŻ powstało jako niezależna grupa kobiet związanych z teatrem, które od początku swojej działalności kładą nacisk na teatralną twórczość związaną z kobietami i kobiecością. Wielokrotnie powracają do tematyki wykluczenia i przemocy, regularnie angażują się w działania na rzecz dzieci i młodzieży. Produkują i prezentują spektakle teatralne, happeningi, performanse, otwarte czytania performatywne, koncerty, organizują warsztaty teatralne i dyskusje. Grupa wielokrotnie współpracowała z takimi organizacjami jak: Międzynarodowa Organizacja na Rzecz Praw Człowieka Amnesty International, Fundacja ITAKA, Centrum Praw Kobiet czy Fundacja Trans-Fuzja.

12:49, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Pokaz filmu Allegro Non Troppo (Włochy 1976) reż. Bruno Bazzetto – psychodeliczne animacje do muzyki poważnej okraszone dziwnym humorem



Włosi słyną z dziwnych produkcji filmowych, których celem często jest sam wyraz estetyczny i emocjonalny. Tak jest i w tym psychodelicznym klasyku, który w założeniach miał być parodią Disnejowskiego filmu Fantasia a jednak zyskał trzeci wymiar meta psychotropowy dzięki wpleceniu wątku sadystycznego humoru. Non konformizm kinowy, który w naszych projekcjach stał się regułą, dominuje i tutaj. Widz cierpi do bólu gałek ocznych aby to trzecie oko – Oko Proroka – mu w końcu wyrosło. Bo dzięki niemu zrozumie prawdziwą potęgę kina!

Środa: Znajomi Znajomych, Wilcza 58a. 20:15

wstęp wolny. opis: Oko Proroka



20:33, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »

"Dog day afternoon" (1975). Prod. Artists Entertainment Complex / Warner

Wtorek. 20:00 Klubokawiarnia Towarzyska.

Al. Zwycięzców 49

John Cazale i Al Pacino, czyli bracia Corleone znów razem. 

w ramach Towarzyskich Spotkań Filmowych.

Sidney Lumet - jeden z najbardziej poważnych, nobliwych reżyserów amerykańskich, który miał do kina bardzo ambitny stosunek. Za każdym razem, gdy kręcił filmy, zatrudniał najlepszych, aktualnie znanych aktorów dramatycznych i przy pomocy ich nazwisk przyciągał do kin szersze masy - po to, by zaprezentować im ważkie propozycje intelektualne. Nie inaczej było w przypadku jego wcześniejszych filmów - sądowym majstersztyku "12 gniewnych ludzi" z plejadą znanych lub charakterystycznych aktorów epoki z Henrym Fondą i Lee J. Cobbem na czele, później w nieprzyjemnym, drażniącym dramacie żołnierskim, "Wzgórzu" z Seanem Connerym, czy w policyjnym dramacie o korupcji - "Serpico" - z Alem Pacino. W "Pieskim popołudniu" Lumet ściągnął duetu braci Corleone znany z "Ojca chrzstnego 1 i 2": Johna Cazale'a i kolejny raz Pacino, a także Charlesa Durninga zwerbowanego z "Żądła". Ta oscarowa obsada musiała gwarantować gorący film. Wartka akcja - napad na bank przeprowadzony przez życiowych nieudaczników, przetrzymywanie zakładników, emocjonalne zaangażowanie mediów i zakładników po stronie rabusiów - wzbogacona została o wątek wykluczenia społecznego (biedni napadają na bogatych), a także element wykluczenia seksualnego - wątek transseksualny. Lumet stawiał pytania o odpowiedzialność mediów, które kreują bohatera dnia z kryminalisty, a także o rolę policji w tworzeniu społecznego morale. Policja na oczach kamer błyszczy i bryluje, a w momencie, gdy nikt nie patrzy jest gotowa eksterminować ludzi.

"Pieskie popołudnie" to film, po którym można żałować, że nie żyło się w latach 70. Zarówno do "...Popołudnia", jak i do podobnych mu filmów odwoływali się często późniejsi reżyserzy. Brawurowa rola Pacino, który korzystał jako postać z pięciu minut sławy - pomogła mu w utrzymaniu czterdziestu lat sławy. W odróżnieniu od Pacino, Cazale miał mniej szczęścia, zmarł na raka, nie doczekawszy premiery ostatniego swojego filmu, również oscarowego "Łowcy jeleni".

19:48, juliancio.wodnik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 91
http://www.facebook.com/4freebloxpl