Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Agawa - Duch narodu - pierwszy chronologicznie film WFF 2018

"Agawa - Duch narodu" reż. Nicholas Kovacic, Matthew Riggieri

Piątek, 12.09.2018, godzina 9:30, Kinoteka - pierwszy film bo jedyny grany tak rano - otwiera de facto 34. Warszawski Festiwal Filmowy. Dokument o meksykańskich producentach mezcalu, alkoholu produkowanego z agawy, a także najbardziej znanej tequli - odmiany mezcalu produkowanej z niebieskiej agawy. Wydawałoby się, że do Ameryki alkohol przywieźli biali kolonizatorzy, ale nie, siurpryza,  mezcal był starszy, odkryto bowiem narzędzia służące do fermentacji agawy w wykopaliskach archeologicznych wiosek prekolumbijskih.

I co jeszcze? w zasadzie tyle, że człowiek może oglądać prace fabryczne, albo systematyczne etapy produkcyjne ukazujące pewien proces - jak w hipnozie. W filmie z drugiego końca świata, 28 lat wcześniej, Aki Kaurismaki w "Dziewczynie z fabryki zapałek" uczynił bohaterką prologu nie tylko tytułową dziewczyne, ale i fabrykę, która po prostu bezimiennie obrabiała bale drewna, cięła je na pasy, szatkowała i uzupeniła siarką.  Podobnie w "Hubie" Sasnala -artystę wizualnego urzekła moc fabryki i psychodeliczna tajemnica huty - do tego stopnia, że w zasadzie o niej sprawił swój film, praktycznie pozbawiony fabuły. "Agawie..." brakuje precyzji i zamysłu "Śmierci człowieka pracy" Glawoggera, ale trzeba przyznać, że jest rzeczowy w zakresie tematu, który sami sobie wyznaczyli twórcy filmów m.in. we wcześniejszych filmach o piwie i o winie ("Brewmore" i "Decanted"). "Agawa" traktuje też o problemie znanym na całym świecie - wyludnieniu wsi przez młode pokolenia i pozostawienie tradycyjnych form rolnictwa i produkcji w domenie stopniowo odchodzącej starszej generacji. Wyjątkiem przytaczanym przez "Agawę" jest historia o tym, że podczas, gdy w trakcie niekorzystnych zbiorów upadają fabryki mezcalu, drobne przedsiębiorstwa wykorzystujące czasami chałupnicze metody rzemieślnicze radzą sobie lepiej. Drobni wytwórcy, którzy i tak nie znają innego zawodu nie mają nic do stracenia - są w stanie zacisnąć pasa i przeczekać gorsze zbiory. Wielkie fabryki kierowane zyskiem - w momencie, gdy muszą dopłacać do interesu zamykają oddziały i do widzenia.  

Pierwszy film 34. WFF sprawia naturalnie niedosyt, ale taka też specyfika konkursu dokumentalnego, w którym odsiewu dokonują bardziej widzowie - na etapie wyboru filmu do obejrzenia - niż selekcjonerzy. 

 Kolejne pokazy:

pon. 15.10. godz. 21:00, Kinoteka 1

wt. 16.10. godz. 12:00, Kinoteka 1

śr. 17.10. godz. 19:00, Kinoteka 2   

sobota, 13 października 2018, juliancio.wodnik

Polecane wpisy