Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Dziedziczki

"Dziedziczki" to bodaj pierwszy film z Paragwaju jaki (przynajmniej za naszej kadencji) trafia do polskich kin i jest to kino w stylu dość "Gutkowym" - kameralne, oszczędne w środkach artystycznych, niezależne do bólu, w dodatku o bardzo niefilmowych bohaterkach.

Chela wraz z Chiquitą stanowią parę dam, które pozyskały wiele lat temu posiadłość, na którą ich nie stać. Od wielu lat żyją w małym dworku, który popada w zapomnienie, a żeby opłacić czynsz sprzedają różne kosztowności. Jednocześnie opłacają służącą, co pokazuje, że ich stosunek do pogarszającej sytuacji materialnej nie zmienia ich dawnych, klasowych przyzwyczajeń. W pewnym momencie, trochę przez przypadek Chiquita oskarżona zostaje o defraudację i trafia do więzienia. Chela po raz pierwszy w życiu zostaje sama.

"Dziedziczki" rozgrywają się nieśpiesznie. Konwencja kina LGBT jest dość specyficzna, bo relacji kobiet w zasadzie (z powodu aresztowania) nie widać. W Cheli, która na początku wydaje się osobą wygaszoną, mało kontaktową i wwwnętrzne martwą zaczyna odradzać się życie.

Sytuacja przypomina "Madame de Sade" Yukio Mishimy - kobieta oczekująca na  wolności na  swoją drugą połówkę pomarańczy jest jej lojalna dopóki ta jest uwięziona, ale w momencie, gdy może nastąpić uwolnienie- będzie ono dotyczyło również uwolnienia od relacji. Na skutek dość nieoczekiwanej fuchy, którą wynajduje Chela - zostając szoferką swoich koleżanek - poznaje znacznie młodszą od siebie, cieszącą się męskim zainteresowaniem Angy.

Relacje między kobietami w "Dziedziczkach" są na tyle niewyraźne (między Chiquita a Chelą) lub subtelne (między Chela a Angie), że w zasadzie określanie ich jest da fabuły tak samo ważne i znaczące jak postępy śledcze w kryminale, czy zwroty akcji w thrillerze.

piątek, 20 kwietnia 2018, juliancio.wodnik

Polecane wpisy