Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Wściekłe psy - wersja leśna

Jest w "Ferdydurke" Gombrowicza taka scena, gdy narrator przemierza przedwojenną polską wieś i atakują go wieśniacy ukazani jako wściekłe psy. "Klezmer" opowiada o takich wieśniakach - sfrustrowanych sanacyjnym wyzyskiem, trochę wyciętych z bolszewickiego plakatu, ale ukazanych też trochę z przymrużeniem oka; trochę też włożonych w nawias czarnej komedii - kina w Polsce, w tej - stylistyce - nieprzesadnie eksploatowanego. 

"Klezmer" to prawdopodobnie najbardziej bezkompromisowy film od czasów "Hardkor disko", jeden z najlepszych niezależnych filmów w ogóle i najodważniejszy film po "Psach" po 1989 roku. Gdyby Pasikowski był młodszy, to tak właśnie nakręciłby "Pokłosie"; jeżeli twierdzi inaczej, to znaczy, że twórcy "Klezmera" najzwyczajniej w świecie zazdrości.

Film wygrał Festiwal Filmów o Tematyce Żydowskiej - edycję 2015 - i ma spore szanse na to, żeby wygrać Żydowskie Motywy 2016 - będzie wyświetlany raz, w sobotę 21.05.2016 o 19:00 w Muranowie. Wstęp wolny aż do wyczerpania wejściówek.

Lista och i ach byłaby dłuższa, gdyby nie fakt, że "Klezmer" nie ma (i prawdopodobnie mieć nie będzie) dystrybutora. To trochę tak, jakby Tarantino nie miał swoich Weinsteinów, a jego kariera zaczęła się i skończyła na "Urodzinach mojego najlepszego przyjaciela".

Pewnego razu, w okupowanej przez nazistów Polsce. Kilkoro Polaków natyka się w lesie na umierającego, rannego Żyda. Co robić? Sprzedać go Niemcom, ukryć, dobić? Moralne dylematy przykryte są tak smoliście czarnym humorem, że widzowie Tarantino mogą mieć jak najbardziej uzasadnione skojarzenia. 

piątek, 20 maja 2016, juliancio.wodnik

Polecane wpisy