Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Miłość ze swastyką w tle

"Nocny portier" (1974) Liliany Cavani dziś o 20:00 w Towarzyskiej (Al. Zwycięzców 49)

"Nocny portier" to przesiąknięta erotyzmem opowieść o nazistowskich katach wojennych ukrywających się w powojennej Europie. Jeden z nich, pracujący jako tytułowy portier (Dirk Bogarde) rozpoznaje (z wzajemnością) jedną ze swoich niedoszłych ofiar z obozu koncentracyjnego, Żydówkę (Charlotte Rampling), która, jak się okazuje, również przeżyła wojnę. Wspólnicy w zbrodni nalegają, by się jej pozbyć, jednak - jak się okazuje - między katem i ofiara doszło w obozie do romansu - który teraz odżywa po latach. Czy Żydówka zdąży zdemaskować swojego kata, czy zdąży i czy będzie tego  chciała?

Taki film musiał kiedyś powstać. I powstał. "Nocny portier", jako jeden z pierwszych, łączy erotyzm z Holokaustem - kata z ofiarą - przedstawia opisywany później w literaturze syndrom sztokholmski, ale i - przełamującą konwencje miłość.

Motyw erotyczny z Żydówką i Niemcem eksploatowany później do granic wytrzymałości ("Czarna księga", "Noc walpurgi") w przypadku "Nocnego portiera" wzmocniony został o akcent polityczny. Oto naziści żyją, trzymają się mocno, a choć są zakonspirowani, wciąż stanowią mroczną, podziemną siłę. Jako że w czasie powstania filmu odkrywano nazizm na nowo - świeży był jeszcze proces Eichmana - najsłynniejsza scena tańca Salome musiała jeszcze siać zgorszenie, a i dziś niepokoi jej bezkompromisowość. 

Film mógłby być kultowym lub legendarnym, gdyby reżyserka, Liliana Cavani, udźwignęła ciężar jego tematu - i sławy. Niestety - dominujący całą końcówkę wątek zbiorowy, powojennych nazistów, pozostał niedomknięty, nie tylko artystycznie, ze względu na jego sugestywne, otwarte zakończenie, ale i ze względu na ówczesną polityczną aktualność, która zdaje się, nie wytrzymała próby czasu. Stąd sugestia - że zasadniczym sukcesem Cavani jest stworzenie duetu Bogarde-Rampling i słynnej sceny - niż samego filmu.  Co bynajmniej nie znaczy, że "...Portiera" oglądać (choćby i krytycznie) nie należy.

wstęp wolny

czwartek, 28 kwietnia 2016, juliancio.wodnik

Polecane wpisy

  • Mishima - cz. 2 - okrucieństwo nie do przyjęcia

    kadr z epizodu "Złota Pagoda" z filmu Paula Schradera "Mishima" (1985). Yukio Mishima - pisarz odświeżony nam ostatnio przez wznowioną przez PIW "Złotą pagodę"

  • Wahadło Eco Foucaulta

    Umberto Eco w swoim "Supermanie w kulturze masowej" analizował fenomen sentencji odwracalnej, którą można cytować zarówno w formie pierwotnej, jak i zanegowane

  • Nowe kino chińskie w Kinie Kultura

     Program: Wtorek 26.06. REJS 18.00 – „Xie Yaohuan”, 2017, reż. Ma Chongjie, 118 min 20.15 – „ Moja wojna ” (My war