Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Kot w bankomacie

"American Psycho"

dziś o 20:00 w Towarzyskiej (Al. Zwycięzców 49). Wstęp wolny



"American Psycho" na podstawie powieści Breta Eastona Ellisa to w pierwszej kolejności opowieść o zwyrodniałym psychopacie zabijającym przypadkowe osoby, bez powodu.

Jako że psychopata jest głównym bohaterem i narratorem, film musiał, a może i dla niektórych dalej musi, budzić kontrowersje.  

Młody, odnoszący sukces biznesmen, Patrick Bateman (Christian Bale późniejszy Batman) wychodząc z wielkiego biurowca, po godzinach wyżywa się, zabijając w niewymyślny sposób a to kolegów z pracy (w tym wczorajszego laureata Oscara, Jareda Leto), a to prostytutki, a to koty na ulicy lub policjantów. Siekiera, piła mechaniczna, pistolet - co mu w rękę wpadnie.

Jako że fabuła była niedorzecznie wręcz banalna w swoim okrucieństwie do "Americanpsycho" zarówno twórcy, jak i urzeczeni przemocą krytycy - dorobili filozofię, która nawet się broni, choć jest naiwna. Młody yuppie jest sfrustrowany (co widać w najlepszej według mnie, bo bezkrwawej scena z wizytówkami) i krwiożerczy, jak krwiożerczy jest kapitalizm - odziera ludzi z godności, ze skóry i z moralności.

Bateman na skutek zamknięcia w wieżowcu większym niż średniowieczny zamek, niedotlenienia, niedoświetlenia, popada w obłęd, zaczyna tworzyć psychopatyczne rysunki, w których wyżywa się na istotach gorszych od siebie (jego zdaniem to prostytutki) lub usiłujących bez celu go przewyższyć (wspomniany Leto, kolega z pracy). Nie wiadomo więc, czy morderstw dokonuje fizycznie, czy na papierze i w swojej głowie. 

Zuniformizowani w na pierwszy rzut oka identycznym dress codzie biznesmeni nie odróżniają sami siebie. Nie wiedzą kto ginie, a kto wciąż żyje. Na co dzień czerpią z bogactw oderwanych od środków wytwórczych, ale czerpią z nich w ograniczonym obszarze, na tyle, na ile pomaga im ich ograniczona wyobraźnia - dóbr nie są w stanie wydać, wszyscy mają podobne apartamenty, chodzą do tych samych klubów, gdzie wciągają narkotyki w toaletach, jeżdżą podobnymi autami i czeszą się w identyczny sposób.  

Na tym tle psychopata i przedpotopowy morderca z siekierą zdaje się jako jedyny być człowiekiem, choć nieegoistyczny gest wykonuje może z pół raza na półtorej godziny sensu.

"American psycho" owszem, jest okrutny - nie tylko w przenośni, ale i dosłownie - ale jak zauważyła krytyka nie bardziej niż przeciętny film klasy B.

Podejrzana sprawa, że Marry Harron, reżyserka, ani przedtem, ani potem nie nakręciła porównywalnego pod względem popularności filmu. 

Kto ma ochotę na odrobinę czerwonej substancji na schludnym ubraniu - niech wie, że dziś diabeł ubiera się na Pradze. 

wtorek, 04 marca 2014, juliancio.wodnik

Polecane wpisy

  • Mishima - cz. 2 - okrucieństwo nie do przyjęcia

    kadr z epizodu "Złota Pagoda" z filmu Paula Schradera "Mishima" (1985). Yukio Mishima - pisarz odświeżony nam ostatnio przez wznowioną przez PIW "Złotą pagodę"

  • Wahadło Eco Foucaulta

    Umberto Eco w swoim "Supermanie w kulturze masowej" analizował fenomen sentencji odwracalnej, którą można cytować zarówno w formie pierwotnej, jak i zanegowane

  • Nowe kino chińskie w Kinie Kultura

     Program: Wtorek 26.06. REJS 18.00 – „Xie Yaohuan”, 2017, reż. Ma Chongjie, 118 min 20.15 – „ Moja wojna ” (My war