Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Utopijna Inwazja Barbarzyńców

Start ok. 20:00, ale z możliwym poślizgiem

Utopia / Kino Perła

Kredytowa 9

wstęp wolny

W klubie Utopia, a zasadniczo w t.zw. plenerowym kinie Perła wyświetlany dziś oscarowy film Dennysa Arcanda "Inwazja Barbarzyńców". Remy Girard gra tu umierającego na raka reprezentanta maja'68, który żegna się z grupą przyjaciół z dawnych lat po to, by poddać się eutanazji, której będą oni również uczestnikami.

"Inwazję..." można było odbierać jako głos w sprawie, tak samo jak "W stronę morza" (Oscar '04), czy "Za wszelką cenę" - (też Oscar'04), w debacie, która już przycichała, bo interlokutorzy pozasypywali się, albo powysadzali w szańcach w obronie przed inwazją barbarzyńców. 



To, co wyróżnia "Inwazję..." po latach, to przede wszystkim zaje*isty tytuł, naprawdę godny pozazdroszczenia, jednocześnie barwny, przemawiający do wyobraźni i filozoficzny. Jest wieloaspektowy. Z jednej strony - z perspektywy syna umierającego barbarzyńcami są nadciągający przyjaciele ojca, pokolenie anarchistów, komunistó, anarchosyndykalistów, którzy osieroconym przez Mao Chinkom wyznawali peany na cześć rewolucji kulturalnej. Z drugiej inwazja dokonuje się w skali globalnej - i dotyczy nowych, pozbawionych złudzeń pokoleń,  które symbolizują tu syn i pewna dziewczyna.  

Druga rzecz, to aktorstwo - wskazany Girard, który od tamtej pory nie miał podobnych okazji do aktorskiego popisywania się, bo pojawił się ot w "Pogorzelisku". Obok niego Marie-Josee Croze gra, niesamowita aktorka, która zaistniała w filmie opowiadanym przez rybę czekającą na ścięcie, czyli w "Maelstromie", potem ustrzeloną przez Erica Banę i Jamesa Bonda szpieżkę w "Monachium", a z czasem również rozbrajającą rehabilitantkę w "Motylu i skafandrze", w filmie mającym wymowę o 180 stopni inną niż wskazana "Inwazja...".



Marie-Josee Croze w "Motylu..."

Tutaj gra dziewczynę z problemem nadużywania substancji psychoaktywnych uśmierzających ból utraconych złudzeń, która pomaga Remy'emu zdobywać inne substancje psychoaktywne, uśmierzające ból-ból.



Remy Girard i Marie-Josee Croze w "Inwazji..."

Wątkiem równoległym do przypadkowej śmierci anarchosyndykalisty jest motyw wypracowującego strategię przetrwania syna, który z jednej strony nie zgadza się ze stylem życia ojca, sam wyzbyty jest złudzeń i ideałów, ale z drugiej strony wszelkimi zdobyczami maja'68 żyje, choć może nieświadomie.  

 4free.

czwartek, 25 lipca 2013, juliancio.wodnik

Polecane wpisy