Kultura for free, ale i nasza praca for free. Prekariusze - wszystko za darmo, ale nie na darmo - przynajmniej taką mamy nadzieję! Zapowiadamy darmowe wydarzenia w Warszawie.
Blog > Komentarze do wpisu

Czy nawet abstrakcja może być polityczna?

To obraz Włodzimierza Pawlaka

Jutro w Galerii Propaganda (przeniesiony Appendix 2) na Foksal 11/1 o 17:00 otwarcie wystawy sztuki  a(bs)trakcyjnej Włodzimierza Pawlaka, jedynego członka Gruppy, który nie ma swojej biografii na Wikipedii. Któż zacz? Czy istniejeż?

O tym, czym jest sama Gruppa warto wspomnieć, zanim stawimy się w kolejce deliryków czekających na wino.

Zamiast kopiować z tekstów PR-owych powiem jak sam widzę Gruppę i co o niej myślę.

Zacznę od klecenia baśni. Kultura alternatywna na Zachodzie oparta była zawsze na kontestowaniu systemu, który generalnie oparty był na pieniądzu, ale i na wartościach demokratycznych, których nam akurat brakowało.

U nas było śmieszniej, bo w zasadzie wszyscy kontestowali system, nawet mogli o tym nie wiedzieć, ale tak robili z definicji, bo był niedemokratyczny. W Polsce wrogiem systemu można było zostać łatwo i z automatu, wystarczyło, że nie spodobala się nam jedna rzecz w PZPR, albo jedna rzecz PZPR nie spodobała się w nas.  Nie dało się tego w żaden sposób zmienić, bo PZPR nieśmiertelnym był, a wszystko poza nim oplutą reakcyjną karłowatością. Powstała więc Solidarność i ci, którym nie podobał się w PZPR szli tamże. Szli gromadnie, dziesięć milionów ludu. Ale cóż to za kontestacja, gdzie większość protestuje przeciw mniejszości (10 mln przeciw 1 mln)? I cóż to za splendor być w kontestacji, skoro są w niej wszyscy?

Po jakimś czasie ten podział nie odpowiadał wizjom niektórych niepokornych. Postanowili więc stworzyć własną kontestację od kontestacji. Kontestowali już nie PZPR, ale zastany dwubiegunowy porządek. Postanowili żyć po swojemu, zabawa w kotka i myszkę między "Solidarnością" i PZPR niektórym się znudziły, postanowiły więc bawić się w kotka i myszkę we własnym szacownym gronie. Tak robił Kult, śpiewając o "Moim domu murem podzielonym", czy Łódź Kaliska w środku Stanu Wojennego urządzając imprezy, gdy inni palili znicze. 

I tu mamy 1982 rok i pojawia się na warszawskiej ASP Gruppa. Nie ona jedna, powstają inni, zaraz powiem kto, sprawdzę zaraz w notesie, który zabrałem do MS2 w Łodzi. Zgubiłem, więc nie powiem. Wytwarzają więc oni własną, nową wartość (tak im się wydaje, że nową, ale nie rozmawiamy o jakości, ale o idei). Zajmuje ich to, co im przychodzi do głowy i nie mają potrzeby tłumaczenia się nikomu z niczego.

Czy podpisaliby się pod tym, co sam napisałem? Pewnie nie, dlaczegóż by mieli się podpisywać pod czymś co nie ich? Zapłaci im kto za to? Po 1989 wszak szybko się rozpadli (Gruppa w 1992), a co poniektórzy przeszli na złą stronę mocy, jak Ryszard Grzyb sprzedający notesy w kratkę z jednym hasłem na okładce po 25 złotych. 

Ale czy na Włodzimierza Pawlaka iść warto? Jego wystawa abstrakcji oparta jest na (a)politycznym, bo abstrakcyjnym odczytywaniu katastrofy smoleńskiej. Widzimy przypominające kursor od myszki zarysy samolotów na czerwony tle. Ale jesteśmy już mądrzejsi (bo po szkodzie) i na pytanie, czy może być sztuka o April'10 apolityczna (po wystawach w CSW Znaki Czasu w Toruniu i warszawskim MSN-ie) odpowiadamy nawet nie przeczącym kiwaniem głową, ale ziewnięciem. Sztuka będzie albo apo(kalip)tyczna, albo będzie tylko zabawą formą, więc jest sztuką lemingów. Czy tak samo jak Grzyb zaprzedał się Pawlak? Może, ale czy dolarowi nie wiem; polityce pewnie już tak, bo skoro artysta wielce czcigodny przemawia (wstańmy) na temat Smoleńska - podczas gdy od tematów systemowych miał stronić - to co o tym myśleć?

Ale powinno się dać artyście szansę. Dlatego zabiorę się do Propagandy osobiście (chyba drugi raz, może trafię) tym samym polecając coś  na co sam chciałbym pójść (jak mi doradzono). Jak się moja rekomendacja nie uda, będziecie mieli okazję mnie zlinczować. na żywo a nie komentarzami (A propos "Lyncha" obejrzyjcie parodię jego filmów, "Wrong").

a to nie jest obraz Włodzimierza Pawlaka

piątek, 03 sierpnia 2012, juliancio.wodnik

Polecane wpisy